środa, sierpnia 19

Wakacyjne podsumowania

Muszę się do czegoś przyznać... Zaległości zrobiły mi się straszne. o ile jeszcze aparat od czasu do czasu do ręki wezmę, o tyle już usiąść przy komputerze i przejrzeć zdjęć już nie mam czasu i zapału. Niestety pochłonęły mnie wakacyjne wyjazdy, szukanie żabek w trawie, solenie bab z piachu oraz przygotowania do przyjęcia na świat małego Stasia. Tak, tak. To już całkiem niedługo :)

Nadszedł jednak czas podsumowania naszych wyjazdów, zatem postaram się sumiennie, przynajmniej po kilka zdjęć dodawać.

Dziś seria z brzoskwinią. Maja najwyraźniej odziedziczyła po mnie uwielbienie do tych owoców :)